KREATYWNOŚĆ W CODZIENNYM ŻYCIU

Czy zarezerwowana jest tylko dla zawodowych artystów? Jak zacząć żyć bardziej twórczo? 

Wielu z nas mogłoby się zastanawiać, czy kreatywność jest nam właściwie do czegoś potrzebna?
O ile nie jest ona naszym źródłem dochodu, nie wydaje się być to coś niezbędnego w naszej codzienności. Mamy poważne prace, mnóstwo obowiązków, a znalezienie dla siebie choć odrobiny czasu graniczy z cudem. Co gorsza, często wiążę się z wyrzutami sumienia. Jednak, kiedy zastanowimy się nad tym trochę dłużej możemy dojść do wniosku, że czegoś nam jednak brakuje. Że jest jakaś część nas, która została zaniedbana i woła o odrobinę uwagi. Jeśli zadamy sobie pytanie, kiedy ostatnio czuliśmy się ze sobą najlepiej, może się okazać, że dawno już nie przyglądaliśmy się temu, co w sobie lubimy, jakie są nasze zainteresowania, czy co się stało z pasjami, które niegdyś wypełniały nam wolny czas. Może zatem warto byłoby odnaleźć w sobie na nowo pokłady kreatywności i otworzyć się na możliwość funkcjonowania odrobinę inaczej? Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Perfekcjonizm a kreatywność

Czy te dwie rzeczy mogą iść ze sobą w parze? Z doświadczenia wielu artystów wynika, że owszem. Jednak nasze zdolności twórcze są wtedy mocno ograniczone. Dlaczego tak się dzieje?

Wystarczy przypomnieć sobie zabawę z dzieciństwa. Jak dokładnie wyglądała? Czy mieliśmy zwizualizowany efekt końcowy o tak wyśrubowanych standardach, że woleliśmy nawet nie podjąć próby w obawie przed porażką? Czy może jednak dawaliśmy się ponieść ekscytacji, próbując różnych rzeczy, czerpiąc z tego radość i nie zastanawiając się, gdzie nas to poniesie? Większość z nas zapewne podpisze się pod tą drugą opcją. Co zatem dzieje się z naszą beztroską spontanicznością?

Proces separowania nas od niej zaczyna się już w szkole. Mówi się nam, jak mamy interpretować wiersze, czy lekturę, którą nam zadano. Narzuca się nam, co mamy myśleć, a to oducza autentyczności. Im jesteśmy starsi, tym bardziej nasze działania wystawiane są na ocenę i w ten sposób wszystko, co robimy jest podyktowane chęcią zadowoleniem innych, a nie chociażby czystą przyjemnością tworzenia. W wieku nastoletnim również wielokrotnie słyszymy, że wszelkie artystyczne aktywności są niepraktyczne, ponieważ nie gwarantują nam stabilnej przyszłości. Potem w dorosłości najczęściej już nie mamy żadnej więzi z naszym wewnętrznym dzieckiem.

U tych z nas, których wartość była wielokrotnie poddawana wątpliwościom mógł wykształcić się perfekcjonizm, czyli wręcz obsesyjna chęć dążenia do doskonałości. I o ile nie ma niczego złego w chęci rozwoju, czy zrobienia czegoś dobrze, o tyle stawianie sobie poprzeczki niemożliwej do przeskoczenia skazuje nas na porażkę. A wielokrotne ponoszenie porażki może spowodować, że będziemy bać się podjęcia jakichkolwiek prób tworzenia. 

Wielu artystów mówi o swoim perfekcjonistycznym podejściu do pracy. Można więc ulec wrażeniu, że jest to cecha pożądana, a wręcz niezbędna do tego, by robić świetną sztukę. To, co jednak jest najbardziej charakterystyczne dla tej cechy, to niespełnienie indywidualnego potencjału. Często wyznaczając sobie standardy, budujemy je na podstawie tego, co już znamy z twórczości innych ludzi i uznajemy za idealne. Poddajemy okrutnej krytyce nasze pierwsze nieśmiałe prace, porównując je do najlepszych dzieł naszych idoli, podcinając sobie skrzydła. Nie pozwalamy sobie popłynąć na nieznane wody i odkryć naszej własnej ścieżki. Co najsmutniejsze, dążenie do ideału potrafi nam odebrać radość z aktywności, które przecież są naszymi pasjami. Czerpanie satysfakcji z samego działania powinno być celem samym w sobie. Nie ma nic bardziej przykrego, niż kiedy to, co kochamy staje się źródłem naszej udręki. Okazuję się zatem, że perfekcjonizm staje nam na drodze do wykorzystania naszego twórczego potencjału w pełni.

Jak wykorzystać swój twórczy potencjał?

Julia Cameron, autorka „Drogi Artysty” uważa, że każdy człowiek jest zdolny do twórczego życia, tylko niektórzy z nas są „zablokowani”. Jej książka, to 12-tygodniowy program, który przeprowadza nas przez cały proces odgruzowywania i przełamywania schematów, przez lata wtłaczanych nam do głowy. Poznajemy w niej dwa podstawowe narzędzia; poranne strony, które są codziennym zapisem strumienia myśli oraz artystyczną randkę, czyli co tygodniowe spotkanie z samym sobą. Zapisywanie trzech stron dziennie ma na celu przelanie na papier nawet najbardziej trywialnych myśli, które całymi dniami rozpraszają naszą uwagę, zaśmiecając umysł. Co więcej, Cameron zapewnia nas, że nie da się narzekać kilka dni z rzędu na ten sam problem. W końcu zaczynamy szukać rozwiązania. Z kolei „Artystyczne randki” polegają na podarowaniu sobie wartościowego czasu w pojedynkę zaledwie raz w tygodniu. Możemy zdecydować się na gotowanie, rysowanie, spacerowanie, sesję jogi, wyjście do muzeum, kina czy teatru, czyli krótko mówiąc na cokolwiek, co da nam radość i pomoże pielęgnować więź z naszym wewnętrznym dzieckiem, tylko we własnym towarzystwie.

Kolejnym świetnym, choć wymagającym sposobem jest tzw. abstynencja czytelnicza. Chodzi o to, aby przez tydzień dać sobie przyzwolenie na odrobinę… nudy. Często zapełniamy sobie czas lekturą, czy kinem, nie dając sobie szansy na usłyszenie wewnętrznego głosu. Abstynencja od wszelkich rozpraszaczy ma nam pozwolić na pobycie bliżej ze sobą i sprawdzenie, co wtedy „wypłynie” z naszego wnętrza. Może zechcemy zrobić przemeblowanie mieszkania? Albo weźmiemy do ręki porzuconą w kąt gitarę czy zalegające w szufladzie farby? Może wypróbujemy ten nowy przepis, o którym już myślimy od dawna, tylko brakowało nam czasu? 

Dzięki tym narzędziom uczymy się słuchać głosu intuicji i wracamy do spontaniczności, która towarzyszyła nam w dzieciństwie. W miarę praktyki ten głos staję się coraz silniejszy i łatwiej jest nam mu zaufać. Zaczynamy też rozumieć, że działanie powoduje mniej cierpienia niż czekanie na idealny moment, który przecież może nigdy nie nadejść. 

Jakie są benefity twórczego życia?

Dlaczego warto żyć w bardziej kreatywny sposób? Najważniejszym argumentem zdaje się być fakt, że dostrzeżenie własnych potrzeb i zaspokojenie ich pielęgnuje naszą relację z samym sobą. A to musi się przełożyć na nasze kontakty z otoczeniem, sukcesy w pracy, czy poczucie szczęścia. 

Dla wielu z nas jest to również szansa na odkrycie właściwej ścieżki zawodowej. Czasem brak wiary we własne możliwości każe nam porzucać nasze marzenia. Żyjemy w cieniu tych, którzy mieli więcej odwagi lub też zwyczajnie tupetu, snując tylko wizje tego, jak mogłoby wyglądać nasze życie. Przełamanie wewnętrznych lęków i postawienie pierwszych kroków w kierunku upragnionego celu może okazać się dla nas przełomem. 

Często nasza codzienność obfituje w obowiązki. Bardzo łatwo zatracić się w pędzie życia i zapomnieć o rzeczach, które lubimy. Może niegdyś kochaliśmy tańczyć, ale teraz zmuszamy się do chodzenia na siłownie, bo tak robią inni. Urządzamy mieszkania, które mają zachwycać naszych gości, a sami nie czujecie się w nich dobrze. Zrozumienie, co jest dla nas ważne, co nam się podoba może okazać się ogromnym źródłem radości. 

Podsumowując, umiejętność szukania przyjemności w samym procesie, radość z małych rzeczy przekłada się na nasze zadowolenie z życia. 

Dla nieprzekonanych, przetoczę anegdotę:

Jeden z uczniów Julii Cameron zapytał oburzony, czy zdaje sobie sprawę, ile będzie miał lat zanim nauczy się grać na pianinie? Odpowiedziała, że dokładnie tyle samo, co wtedy, kiedy się nie nauczy.

Olga Jankowska – aktorka, wokalistka i songwriterka.

Karierę aktorską rozpoczęła od debiutu filmie Bogusława Lindy “Jasne Błękitne Okna”, mając zaledwie 12 lat. Obecnie można ją oglądać w serialu “Barwy Szczęścia”. Półfinalistka trzeciej edycji programu ‘The Voice of Poland’. Od czasu programu aktywnie zajmuje się muzyką. Jej głos można usłyszeć między innymi w premierowym utworze do Cyberpunk 2077 ‘Never Fade Away’. Prywatnie amatorka sportu, fanka tenisa, mol książkowy i kinomanka. Oprócz tego miłośniczka zwierząt i właścicielka pieska Lexiego. Jej codzienność wypełnia joga, medytacja, a przede wszystkim śpiew i rozwijanie swoich umiejętności muzycznych. 

Visit Us On FacebookVisit Us On LinkedinVisit Us On Instagram