Samoświadomość kluczem do sukcesów

Prosta, szybka i niezawodna recepta na sukces wydaje się być czymś, czego pożądają współcześni ludzie. Półki w księgarniach uginają się od poradników – Jak osiągnąć sukces? Pseudoautorytety zbijają fortunę na jednodniowych kursach, gwarantując nam, że sukces odniesiemy.

Ironiczne memy celnie kwitują to zjawisko. Ludzie szukają najłatwiejszej drogi, a rynek twierdzi, że ma gotową odpowiedź.

A przecież sukces ma wiele definicji… Dla każdego z nas będzie on znaczył coś zupełnie innego, a zatem droga do jego realizacji będzie inna…

Wierzę, że na osiąganie sukcesu kluczowy wpływ ma świadomość tego:

  • do czego dążymy
  • jakie mamy predyspozycje
  • ciężka praca (ta wykonana w zaciszu własnego domu) oraz ta związana z budowaniem relacji, konsekwentnym działaniem, negocjacjami, podejmowaniem kluczowych decyzji
  • świadomość różnic indywidualnych, która sprawia, że jest nam lepiej spełniać się w określony sposób
  • oraz … odrobina szczęścia.

W mojej pracy i nie tylko zachęcam do tego, że zadać sobie pytanie „czym dla mnie jest sukces?”. Inspirowanie kobiet do szukania własnych definicji sukcesu stało się moją misją, którą realizuję w ramach akcji społecznej “Sama definiuję swój Sukces” Projektantek Sukcesu. Jak możecie się domyślać odpowiedzi są różne, nie ma jednej prawidłowej. Najważniejsze by były zgodne z naszymi wartościami. Dla jednych są związane z obszarem zawodowym – zajmowanym stanowiskiem, awansem, dla innych dotyczyć będzie obszarów rodzinnych czy osobistych – posiadania rodziny, dzieci, realizowania siebie, życia w zgodzie ze sobą, odzyskania zdrowia…

Dla mnie sukcesem jest to, że znalazłam w sobie odwagę, by zacząć żyć po swojemu. Na bok odłożyłam oczekiwania i plany innych wobec mnie. Wsłuchałam się w siebie, w to czego ja potrzebuję, co podpowiada mi serce, rozum, moja intuicja. To pozwoliło mi i nadal pozwala czerpać z każdego dnia ile się da, robić rzeczy, o których zawsze marzyłam, podejmować wyzwania jakie niesie życie. Jeśli tylko chcę…

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie samoświadomość. Uważam, że to największy kapitał każdego z nas. Jednak praca nad nią to proces, który nie zawsze jest łatwy.

Kiedy rozpoczęłam pracę nad samoświadomością, czytając książkę „Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno”, wpadłam na pewien cytat „…nie ma nic gorszego od poczucia, że człowiek przechodzi obok własnego życia tylko dlatego, że zabrakło mu odwagi, żeby kształtować je zgodnie ze swoimi pragnieniami, że nie pozostał wierny wartościom, które były dla niego ważne, dziecku jakim był, swoim marzeniom…”

Zaczęłam zastanawiać się co sprawia, że w naszym życiu zaczynamy grać rolę drugoplanową, że z taką łatwością zapominamy o tym, co dla nas ważne…

Zarówno w moim przypadku jak i osób, z którymi rozmawiałam na ten temat to lęk przed tym, czego się o sobie dowiemy (brak gotowości na odpowiedzi), albo, że zawiedziemy bliskich, którzy mają wobec nas jakieś plany, lęk przed tym, czy podołamy, niepewność czy jesteśmy na to gotowi, priorytety, w których my sami jesteśmy na końcu listy, nierzadko lenistwo…

Praca nad samoświadomością to droga w poznawaniu siebie, długi i angażujący proces. Wymaga gotowości i otwartości. To nie dążenie do perfekcji, ale przyzwolenie na błądzenie i szukanie odpowiedzi. Proces, który warto podjąć, jednak każdy powinien to zrobić w swoim tempie i w swoim czasie.

Ja na przykład dojrzałam do tego w okolicy 27 urodzin.

Również zawodowo i w ramach Projektantek Sukcesu mam okazję obserwować tę różnorodność: że każdemu ta gotowość przychodzi w innym momencie życia, w różnych okolicznościach, dotyczy rozmaitych obszarów życia i na wiele (jeśli nie wszystkie) z nich wpływa.

Samoświadomość nie dotyczy tylko sfery zawodowej, wpływa na to jak się komunikujemy, jak radzimy sobie z emocjami, jak reagujemy w różnych sytuacjach, jak określamy swoje cele, jak szeregujemy swoje wartości i czy żyjemy z nimi w zgodzie, czy dopinamy swego – poprzez określanie celów i ich konsekwentną realizację, czy zdajemy sobie sprawę z własnego kapitału.

Badania opublikowane w HBR dowiodły, że liderzy z wysokim poziomem samoświadomości odnoszą częściej sukcesy, lepiej zarządzają zespołem, budują bardziej wartościowe relacje.

Spora część naszego życia będzie chcąc czy nie chcąc związana z aktywnością zawodową, to chociażby z tego powodu warto lepiej przyjrzeć się sobie i pracować nad sobą.

Zastanawiacie się pewnie jak się w ogóle do tego zabrać? – nie martwcie się, nie zostawię Was bez odpowiedzi:

  • Zadaj sobie pytanie czy jesteś gotowa/y? Zacznij proces, jeśli poczujesz, że to niekoniecznie ten moment przerwij. Nic na siłę, Wróć, kiedy poczujesz się pewniej.
  • Obserwacja samej/samego siebie – co sprawia, że czujesz się szczęśliwa/y? Co lubisz? Czego nie? Gdzie, z kim czujesz się dobrze? Co na to wpływa, że czujesz się dobrze?
  • Niech towarzyszy Ci druga osoba – jeśli tego potrzebujesz, niech wspiera Cię w tym procesie psycholog, coach, psychoterapeuta.
  • Otwórz się na rozwojowe warsztaty i treningi (selekcjonuj je, nie chodź na wszystko co wpadnie Ci w oko).
  • Znajdź czas tylko dla siebie na refleksję.
  • Czytaj książki, każda z nich wniesie wartość w Twoje życie.
  • Zrób ćwiczenie „Koło życia” – zobaczysz czy w Twoim życiu panuje równowaga, czy któreś z obszarów są zaniedbane.

Książki, które polecam:

1. Inteligencja emocjonalna – Daniel Goleman

2. Droga artysty – Julia Cameron (12-tygodniowy kurs odkrywania i rozwijania własnej kreatywności)

3. Nowa psychologia sukcesu – Carol Dweck

4. Jak mówić o sobie dobrze – Aleksandra Więcka

5. Odkryj swoje wewnętrzne dziecko – Stefanie Stahl

6. Wysoko wrażliwi – Elaine N. Aron

7. Przebudzenie – Anthony de Mello

8. Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno – Raphaelle Giordano

Marta Osuch
Psychology & Business

Visit Us On FacebookVisit Us On LinkedinVisit Us On Instagram